poniedziałek, 14 marca 2011

Katowice

Witam, dziś chciałem zaprezentować Wam kilka klatek z ostatniego wypadu do Katowic.

Katowice_01

Na poniższym obrazku 3/4 naszej ekipy; 1/4 za obiektywem (jak zwykle).
Katowice_02

Jak widać, dziewczyny zmorzone trudem naszej pielgrzymki musiały skorzystać z niewątpliwego luksusu posadzenia swoich czterech liter na tych pięknych, czerwonych, "wielkomiastowych" ławeczkach... a w żyłach Dawida płynęła prawdziwa fala irytacji, którą uzewnętrznił w słowach "zaś te zdjęcia, ileż można?! co chwilę się zatrzymujesz i pstrykasz" :)
Katowice_03

A teraz (tak, wiem, nie zaczyna się zdania od "A teraz") trochę moich eksperymentów, czyli zabawa zwana "freelensing"; obiektyw w końcu też musi nieco pooddychać...
Katowice_04

Katowice_05

Katowice_06

Na koniec jeszcze pierwsza próba multiekspozycji, efekt co prawda daleki od zamierzonego, ale musiałem spróbować i z pewnością na tym nie spocznę.
Katowice_07

To tyle na dziś, do następnego!

sobota, 12 marca 2011

Basia i Gosia, przedsmak

01

02

03

04

Na powyższych zdjęciach Basia i Gosia, z którymi już od dłuższego czasu próbowałem się "zgrać" w sprawie terminu odpowiadającego całej "trójce". Padło na okropnie brzydki, pochmurny dzień, ale - powodowany niegasnącą potrzebą słuchania dźwięku kłapiącego lustra - nie omieszkałem nie skorzystać z okazji.

Dlaczego "przedsmak"? Nie trudno wydedukować, że wkrótce (mam nadzieję) pojawią się tu kolejne kadry z kuzynkami, osadzone w bardziej sprzyjających warunkach pogodowych. Oj tak, słońca mi trzeba!

Wczoraj przekonałem się, że samodzielne skanowanie negatywów to wcale nie taka łatwa i przyjemna (a już na pewno nie ekspresowa) sprawa, ale w końcu po licznych próbach nauczyłem się, a nawet - polubiłem to.

Atmosphere

atmosphere


niedziela, 6 marca 2011

Lost

lost

lost III

lost II

Kilka odgrzewanych klatek, bez większego znaczenia. Wkrótce coś nowego. Jak odzyskam siły i skończę film.
Na zdjęciach oczywiście niezastąpiona Ania.