czwartek, 19 maja 2011

Takie takie, uzupełnienie

Dziś krótko. Dorzucam dwa zdjęcia, które pstryknąłem pod koniec "sesji" (nie lubię tego słowa, ale mój ubogi język nie zna innego synonimu tegoż wyrazu) z Bożeną. Fotografie przedstawiają również przyszłego męża owej Pani, Krzysztofa, który to dzielnie trzymał blendę, podczas gdy Bożenka realizowała się w roli mej modelki. ;)

no sound but the wind_06
Gałąź w głowie, czyli zabawa w multiekspozycję. Polubiłem to.

love
Ta ultraseksowna koszula (o jakieś osiem rozmiarów za duża na Bożenkę, na mnie ze dwa) należy do skromnej persony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz