sobota, 2 listopada 2013


"idę, brnę i brnę, ale już nie drogą, tylko w kosmosie, zawieszony w astronomicznej przestrzeni. Czyż glob ziemski, sam zawieszony, może zapewnić grunt pod nogami? Znalazłem się w bezdennej otchłani, w łonie wszechświata i, co najgorsze, nie było to złudzenie, tylko właśnie najprawdziwsza z prawd. Więc można by oszaleć, gdyby się nie było przyzwyczajonym..."

Gombrowicz, Dzienniki


 
 Chciałbym coś dodać, ale mam trupa w ustach. Słowem... zaduszki.

czwartek, 17 października 2013

poniedziałek, 7 października 2013


***
 "Na pogrzebie myślałem: że to nie żywi żegnają nieboszczyka, ale umierający umarłego. Na cmentarzu, w jasnej południowej godzinie, te twarze napiętnowane pewną zasadniczą beznadziejnością wyglądały trupio, jak ów trup w trumnie, i każdy dźwigał siebie jak torbę wypełnioną zgonem."

W. Gombrowicz